Biegam z moimi zawodnikami – zawody 5000 m

Po marcowym półmaratonie (wynik 1:19) moim kolejnym wiosennym celem było zbliżenie się do rekordu życiowego na 5 km (17:11 z 2014 r) ostatniego dnia maja. Jednym z zawodników, którym świadczę opiekę trenerską i z którym pobiegliśmy podczas tego samego biegu właśnie wczoraj, 31 maja, był Piotrek.  

Zawody na 5000 m wymagają bardzo dobrego przygotowania pod względem wytrzymałości szybkościowej, podniesienia pułapu tlenowego i dodatkowo z uwagi na start w kolcach na stadionie utrwalenia na treningach techniki biegu w butach lekkoatletycznych z zerowym dropem (i w dodatku maksymalnie minimalistycznych, bez absolutnie żadnej amortyzacji, takie są przecież kolce). Co prawda kiedyś (w latach 1990 – 1994) sporo w nich biegałem i skakałem, ale jednak podczas 15 lat mojego „ostatniego” biegania kolce leżały w szafie.

Jako przygotowanie do zawodów skonstruowałem sobie specjalny mikrocykl trwający 3 tygodnie. Składał się on z czterech wiodących jednostek. Pierwsze 3 treningi to interwały 6 x 800 w docelowym tempie startowym 3:27 na coraz krótszych (z każdym treningiem) przerwach 120”, 90”, 60”. Praca z tą samą intensywnością ale na coraz wyższym zakwaszeniu spowodować miała zaadaptowanie organizmu do wytrzymania tempa przez całe 5000m. Ostatni z czterech treningów to test-bieg na 3000m również w tempie 3:27.

Oczywiście oprócz tego wykonywałem biegi spokojne, pracowałem podczas rytmów nad techniką biegu.

Piotr również ciężko pracował na treningach, jego wzrastającą formę udowadniały już wcześniejsze biegu wiosenne. Rekord życiowy Piotra na 5000 m to 20:20 i celem na 31 maja było jego pobicie, być może także złamanie granicy 20 minut.

Każde zawody w moim Piasecznie to wielkie święto biegania. Organizowany już po raz drugi Memoriał Sławomira Rosłona, wybitnego trenera lekkiej atletyki, zmarłego w 2017 r, jest jednak wydarzeniem wyjątkowym, ze świetną oprawą i udziałem coraz większej ilości gwiazd lekkiej atletyki. We wczorajszych zawodach wzięła udział Joanna Jóźwik, powracająca po kontuzji, wygrała bieg na 800 m w czasie 2:03. Mityng obejmuje biegi od 100 m do 5000 m oraz skok w dal.

Na starcie biegu Masters na 5000m stanęło około 90 osób, zostaliśmy podzieleni na 2 serie, ja biegłem już przy zapadającym zmroku w drugiej, silniejszej. Czułem, że jestem dobrze przygotowany, pierwszy kilometr w 3:25. Postanowiłem trzymać równe tempo a nawet nieco uspokoić bieg, pomimo silnego uczucia, że mógłbym przyspieszyć. Kolejne kilometry mijały w tempach 3:32, 3:29, 3:26. Ostatni kilometr czułem, że mogę przycisnąć, pobiegłem go w 3:23. Na mecie czwarty. Wynik 17:14:79 (czyli tempo 3:27), planem minimum było 17:30 a planem maximum atak na życiówkę. Zabrakło 3 sekundy do życiówki ale z występu jestem ogromnie zadowolony!

Piotr pobiegł również super, uzyskał 19:51, bijąc życiówkę na 5 km o pół minuty. Gratulacje!

 

SKOMENTUJ LUB ZAPYTAJ - CHĘTNIE ODPOWIEMY

Leave a Reply