Plan to podstawa – część 2 z 6 opowieści maratończyka

foto_1_trzeci kilometr

Porad maratończyka ciąg dalszy. Poprzedni odcinek znajdziecie tu:

Małe kroki – część 1 z 6 opowieści maratończyka

JASNO OKREŚLONY PRIORYTET: MARATON
Jeśli naszym celem nadrzędnym jest poprawa wyniku w maratonie, to musimy być konsekwentni i umieć położyć niższy priorytet na inne, krótsze biegi. Służyć one powinny (włącznie z półmaratonami) jako narzędzia i biegi kontrolne do realizacji głównego celu! Nie znaczy to wcale, że biegów tych na zawodach nie powinniśmy biec na 100% zaangażowania! Wręcz przeciwnie, w biegach kontrolnych powinniśmy zwykle dawać z siebie wszystko. Chodzi natomiast o odpowiednie nastawienie mentalne do nich – to narzędzia a nie cel sam w sobie.

PLAN TRENINGOWY, WYNIKAJĄCY Z INDYWIDUALNEJ OPIEKI TRENERSKIEJ.
Dlaczego istotne jest posiadanie planu treningowego i dlaczego ważne jest, by nad jego skonstruowaniem i bieżącym wsparciem w realizacji czuwał trener biegowy?

Zwymiarowanie zadania. Zamiast mglistego celu “pójdę sobie trochę pobiegać” będziesz myślał kategoriami konkretnego zadania “przebiegnę 6 km w tempie 5’30 / km”

Podział docelowego zadania na małe części. Dzięki temu, znacznie łatwiej będzie Ci realizować nawet pozornie trudnie wyglądające cele!

Rozwój wiedzy własnej z zakresu metodyki treningowej. Poczucie zdobywania nowej wiedzy i coraz lepszego rozumienia metodyki treningu biegacza wpływa pozytywnie na motywację. Pozwala także na łatwiejsze dołączenie do społeczności biegowych, realnych lub wirtualnych (na forach). Skoro lepiej rozumiesz po co coś robisz, to chętniej to będziesz robił i zaczniesz też dzielić się doświadczeniami i wiedzą z innymi.

Zmniejszenie do minimum ryzyka “szybkiego przepalenia się” i kontuzji. To zmora początkujących biegaczy amatorów. Dzięki rozsądnie ułożonemu / zbudowanemu planowi treningowemu wzrost intensywności treningowych będzie rozłożony w czasie, odpowiednio do stopniowo zwiększających się możliwości Twojego organizmu. Trening biegowy to ewolucja a nie rewolucja.

Różnorodność bodźców. Trening biegacza to wiele różnych elementów. Samo bieganie jest tylko jednym z nich. Dzięki zmienności i różnorodności działań, będziesz zarówno od strony fizycznej rozwijał się wszechstronnie, jak również i Twoja psychika przestawi się na inny niż wcześniej model – z biernego np. “znów to bieganie” na czynny “fajnie, że dzisiaj będą te przebieżki a jutro trochę pracy siłowej”

Większa zauważalność postępów. To jest również związane z różnorodnością bodźców treningowych. Będziesz miał więcej płaszczyzn porównawczych – nie tylko czy szybciej biegasz, ale też np. jak obniżyło się Twoje tętno podczas biegu spokojnego (już samo stosowanie pulsometru jako narzędzia pomiarowego w treningu biegacza otwiera nowe bramy świadomości!)

Na koniec najważniejsze: stały, regularny kontakt z trenerem biegowym. To po prostu czynnik wspierający – wiesz, że jest osoba, która niejako razem z Tobą przechodzi przez kolejne bariery, które są Twoimi zadaniami i celami. Osoba, która pomaga Ci wiedzą i wspiera psychicznie.

Maciej Górzyński – pasjonat sportu, maratończyk (rek.życ.2:44:12), licencjonowany instruktor lekkiej atletyki, strateg marketingowy z kilkunastoletnim doświadczeniem managerskim, absolwent MBA Univeristy of Calgary. Autor bloga www.pokonamsiebie.pl
Współtwórca koncepcji projektu Pokonam Granice a obecnie zarządzający całym przedsięwzięciem.

 

SKOMENTUJ LUB ZAPYTAJ - CHĘTNIE ODPOWIEMY